Moja lista blogów

środa, maja 09, 2018

Jeszcze troszke refleksji na wiadomy temat

Lekarze jak  wiadomo co jakiś czas ogłaszają ,że np. Pochp to od papierosów się dostaje, bo to niezwykle szkodliwy nałóg jest. W sejmie walka o całkowity zakaz palenia wszędzie. Takiej kampanii nie widzę w Holandii w sprawie miękkich narkotyków np. Chociaż mnie osobiście maryśka śmierdzi strasznie, i palić tego nie mogę bo gorzej na mnie Działa jeden lolek niż cala paczka papierosów. Hmm, ciasteczek jeszcze nie jadłam, muszę sprawę przemyśleć.  Przyjemnie jest pomyśleć, że przy okazji wychodzenia z jednego nałogu  wpada się w inny😁

Niestety ,zostały mi odebrane wszystkie przyjemności na p.  Szydelkowanie nie jest nawet w połowie tak fascynujące jak dobry  seks np a tu nie dość, że wiek nie za bardzo, partnera ni ma to jeszcze forma do kitu. No i jak tu żyć panie premierze, no jak?

Poważnie, nie twierdze, że do rozwoju mojej choroby papierosy się nie przyczyniły ale nie tylko. Całe moje młode życie spędziłam na Śląsku, pracując a to w galwanizerni, a to produkując  sadzę,a to lutując jakieś podzespoły,a to na kopalni w pobliżu stuletniej koksowni, która jak dymek wypuściła to kolejarze na torach mdleli.

Jako dziecko byłam dwukrotnie w prewentorium płucnym. Jako  siedmiolatka , przysięgam nie paliłam. Znam też osoby nie palące a tę głupią chorobę posiadające?. Więc proszę nie wszystko zwalać na papierosy proszę doktorostwa.
Najbardziej bolesne jest to, że ja się męczę zwalczając nałóg, nie palę co na pewno stanu moich płuc nie naprawi. One pozostaną zniszczone. Zostanie mi być może więcej kasy ale co z tego jak możliwości jej wydania zostały wydatnie ograniczone.

Co mi z kasy,której nie wydam na przyjemności,np. Jakieś wyprawy w fajne zakątki świata?


Jak odchodziłam, wiedziałam, że odchodzę, nie bałam się, żadne tunele mi się nie pokazywały, żadne światełka,nie wyświetlał mi się film z moim życiorysem - nic z tych rzeczy. Rozsadzała mnie wściekłość, że NFZ wygra a ja umrę i dam im te cholerną satysfakcję.  No przecież nie mogłam na to pozwolić.
 Za drugim pobytem na intensywnej wsadzili mnie w kosmiczna maszynę i powiedzieli, że raczej  stąd nie wyjdę a jak to jako ważywko.
 Tym bardziej mnie diabli wzięli i zaczęłam knuć w duchu,że skoro NFZ taki durny jest i usilnie ściąga  ode mnie ubezpieczenie zdrowotne to niech teraz płaci moje leczenie w Holandii. Czekałam tylko kiedy mi ten cholerny namordnik zdejmą, żeby zmartwionej  rodzinie odpowiednie dyspozycje wydać, czyli niby moją ostatnią wolę.
 Moje koleżanki w Polsce jak dowiedziały się o mojej chorobie, to płacząc podobno  urządziły mi kurka wodna stypę i ponoć piły całą noc moje zdrowie.
Wyraźnie mi to pomogło, bo jak widać żyje i mam się dobrze😊

Dostałam list z ZUS. Zwrócili mi pieniądze za wyszczególnione pracowicie lata ale jakoś mi brakuje wyraźnie lat od 2014 do dzisiaj....Mam przyczynek do dalszej walki z NFZ i motywacje, żeby więcej się przedwcześnie na tamten świat nie wybierać...

14 komentarzy:

  1. Wszystko prawda Renia. No i to, ze jesteś wkurzona też rozumiem, choc nigdy nie paliłam, a więc nie rzucałam palenia. Ale! Dlaczego te papierochy są takie wredne? Bo są tajniackie. Wszystkie inne używki "działają" natychmiast. Jesteś pod wpływem, robisz głupoty, odbija ci albo masz wizje (czasem nawet białe myszki...). A papierochy działają cichcem. Zapalę sobie papieroska... i tak przez 50 lat, bez morderczych sygnałów ze strony cichego mordercy. Poza tym cisi mordercy chętnie mordują jednoski słabsze (chorujące płucka dziecka, galwanizeria i.t.d.). Jest mozliwe, że ktoś inny palący lat kilkadziesiąt, jest zdrowy i dożyje setki. (Albo wpadnie pod koła tira bo ma pecha). Miałaś pecha, że ten cichy morderca trafił na Ciebie. Wiem, że Ci ciężko. Ale wykorzystaj szansę, która dostałaś...Bo się nie powtórzy już być może...

    OdpowiedzUsuń
  2. Mimo, że temat niewesoły, to piszesz z tak wielkim humorem, że aż się uśmiechałam cały czas :)
    Palenie to też "palący" problem naszej rodziny, mój mąż jest niereformowalnym, zatwardziałym palaczem, a ja biernym, mimo, że w domu on nie pali, ale wspólne podróże, przebywanie w samochodzie, w którym od czasu do czasu puści dymka... ech!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie daj się. ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Na razie się jeszcze nie daję.Robie serwetke,płaczę w poduszkę,gryzę palce.Dziś kończą m sie jakieś psychotropy ,które muszę sa a opłacać, i dobrze, bo nie mam zamiaru się uzależniaćc od następnego gówna. Nie wiem jak długo to wytrzymam

    OdpowiedzUsuń
  5. Wytrzymasz. Jesteś dzielna jak mało kto.

    OdpowiedzUsuń
  6. Reniu, na literę ‘p’ jest jeszcze bardzo dużo zajęć. Na przykład można:

    pajacować, pacać, pacykować, pakować, palcować, pluć, pałować, pałać, pałaszować, palnąć, pisać, pamiętać, panoszyć, panować, paplać, prosić, pieprzyć, parodiować, parskać, partaczyć, paskudzić, patronować, pauzować, perlić - połyskiwać jak perły, pachnieć, picować, pierdzielić, pierniczyć, pieścić, piętnować, plagiatować, planować, plaskać, plątać, pleść, pluć, plotkować, płonić, pobajać, pobębnić, pobić, pobierać, pobrzękać, pobujać, pobzdurzyć, pocałować, poceregielić, pochachmęcić, pochlebić, pochłeptać, pobrzdąkać, pociamkać, pociumkać, pociapać, pocmokać, pocukrować, poczatować, poczytać, poćwierkotać, podąsać, podgadać, podglądać, podlinkować, podlizywać, podmieniać, podmywać, podniecać, podpiekać, podpierać, podpuszczać, podpytać, podrapać, podszeptywać, podśmiewać, podziwiać, pogmerać, pofiltrować, pognębić i połajać oraz pomścić /np.ZUS i NFZ/, pokazywać, pokląć, poklikać, pokrzepiać, pospać, pokłócić, próżnować, prukać, przyjaźnić, psuć, punktować, pysznić, pytać... itd...

    Tak więc roboty na ‘p’ na 100 lat i jeden dzień dłużej. Tylko nie panikuj i nie padnij o!
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. He,no proszę. Wydatnie mi pomogłaś w rozwijaniu języka polskiego. Tylko cierpliwości jeszcze troszkę mi potrzeba, i ech tam...Dzis mam kryzyzys i dobrze, że wszelki tabak jest usunięty z pola mojego widzenia...
    Jesu, jaki ja mam apetyt.,zaraz zjem konia z kopytami, no nic tylko bym coś jadła i czuje autentyczny głód i chwilowo robienievserwetki rqczej mnie wnerwia....ale twardo robied ćwicz dłubanie,ćwiczę, ćwicze och!

    OdpowiedzUsuń
  8. Renka,pierdyknij na chwilę szydełko i zamów dobry słodki deser, albo ostrą potrawę i naciesz się smakiem...wspaniale że jesteś w domku!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Reniu, trzymaj się, nawet z szydełkiem. Warto temu ZUS-owi pokazać!

    OdpowiedzUsuń
  10. Trzymam kciuki za Twoje długie życie. Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  11. O i widzisz: znalazłaś sobie motywację 😂
    Lepsza taka niż żadna 😆

    OdpowiedzUsuń
  12. Najważniejsze teraz to zadbać o psychikę, bo to ona ma wpływ na zdrowienie, na dobre samopoczucie, na radość z życia i codzienne zmaganie się z mniejszymi i większymi problemami.
    Głowa do góry, pierś do przodu, będzie dobrze!
    Zasyłam same serdeczności

    OdpowiedzUsuń
  13. Coś zjada mi komentarze. Życzę dużo sił, zdrowia i radości z życia.
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Wszystkie komentarze są ,nic ich nie zjada :)) . Staram się jak mogę . Co nie zmienia faktu , że jestem nieżle przestraszona. Bo nie papierosy mnie zabiją a najmniejsza bakteria pl€cna ech...

    OdpowiedzUsuń