![]() |
tu tylko jeden motylek |
![]() |
na firance znacznie więcej |
![]() |
to ścianka odcinająca otwartą kuchnię od saloniku - wchodzisz z przedpokoju i od razu się uśmiechaśz ,bo co latający słoń ? a czemu nie |
![]() |
na ściance tylko trzy ,a co ,że słoń to nie motylek i nie fruwa. ??? A kto mu zabroni - ja nie |
A motyle w brzuchu też masz? Hi,hi,hi... A dlaczego nie, kto ci zabroni?
OdpowiedzUsuńPoczucie humoru świadczy o wyzdrowieniu i to jest najlepsza wiadomość!
Latające słonie zapewne tez się cieszą:))
a wszystko przez ściankę, która wszystkim nie pasuje
UsuńKiedyś mi się zachciało ubrać fajną marynarkę z oryginalnego połączenia skóry i 100% wełny. Wyciągnąłem wieszak z szafy, z niego marynarkę, i wtedy wyleciała masa motylków, tylko takich bardzo małych ...
OdpowiedzUsuńAndrzej Rawicz (Anzai)
i te małe motylki miały baaardzo okrągłe brzuszki, hi,hi
UsuńNo i super, jest przyjemnie, kolorowo. Otaczaj się tym, co Ciebie uszczęśliwia. :) Pięknego weekendu życzę. :)
OdpowiedzUsuńmnie cieszy kolor ,troch e wariactwa i ja Tobie pięknego weekendu
UsuńNo żesz... taka kompromitacja słoniowo-siostrzana... ;-) Ale zlecenie wykonane ;-) Cieszę się że się cieszysz :-)
OdpowiedzUsuń"Motyle i tyle?"....
po ślasku to było hmm ten mo tyli ten mo tyli...
OdpowiedzUsuńWidzę ,że słoń ma kokardkę na mini ogonie i fajnie bo to słoń z piosenki ''Cztery słonie ,zielone słonie każdy kokardkę ma na ogonie ''.Słonecznego ,wesołego i zdrowego weekendu -pozdrawiam Eliza F.
OdpowiedzUsuńWow! Myślałem, że jestem jedyną osobą na świecie, która pamięta tę piosenkę! Z kim rozmawiam, mówi że nie zna.
UsuńA pamiętasz, jak Telesfor śpiewał:
"Gdy dorośniesz, to posłuchasz,
Jaki ze mnie będzie kucharz"
I tworzył potrawy z samych słodyczy. A na deser nieodmiennie proponował baraninę.
No popatrz Nitager - to już jest nas czworo - Dagmara też pamięta tę piosenkę i Eliza:))
UsuńZapisuję się do klubu na zaszczytnej piątej pozycji.
UsuńPozdrawiam motylkowo, słoniowo i kokardkowo.:)
no toż właśnie Elizo...
OdpowiedzUsuńOd razu poznałem rękę Dagi na tej ściance! :)
OdpowiedzUsuńPiekne motylki! A piosenke o sloniach tez pamietam.... jak ten czas leci....
OdpowiedzUsuńBo to jest ręka Dagi ale idea moja .. Ja zwyczajnie tego talentu nie mam do tego co się czasem rodzi w mojej głowie...
OdpowiedzUsuńAle mam frajdę z tych motyli. Ty swoją ściankę powinnaś pokazywać za opłatą jako dzieło sztuki. Cudne!
OdpowiedzUsuńSerdeczności zasyłam
Reniu, wszystkiego najwspanialszego, dużo zdrowia i sił witalnych.
OdpowiedzUsuńWszystko można, wszystko możesz:) Poczucie humoru to symbol zdrowia. Tak trzymaj, Reniu:)
OdpowiedzUsuńKlik dobry:)
OdpowiedzUsuńNa tej ściance mogliby za opłatą pozować celebryci.
Pozdrawiam serdecznie.
Ścianka mnie cieszy, szczególnie zgorszone miny nobliwych pan i panów bez poczucia humoru ...
OdpowiedzUsuńJa mam więcej rzeczy, gdzie mogłabym za opłatą prezentować a prezentuje za darmo np. drzwi wejściowe. Jak Dasia je malowała to całe wycieczki z okolicy przychodziły i podziwiały.
Niestet nie znam celebrytów zadnych i znów nie zarobie :))
Wpisuję się w drzewku odpowiedzi. Tu... Mam wrażenie, jakbym z Renią rozmawiała...
UsuńPosiedzę trochę na tej gałązce...
Odjazd jest wskazany niezależnie od wieku.
OdpowiedzUsuńJa też co pewien czas "odjeżdżam".
:-)
Lubię kolor, nie boję się go , przy siwych włosach wszystkie pastelowe i głupie kolory prezentują się bardzo dobrze oprócz czarnego oczywiście .Z tym mi jest żle od dziecka...
OdpowiedzUsuńReniu,
OdpowiedzUsuńżyczę zdrowia. Wracaj ze szpitala pełna sił i optymizmu. Nie daj się, w końcu Ty jesteś NAJWAŻNIEJSZA NA ŚWIECIE. Pamiętaj.
Serdeczności zasyłam
No po prostu bombowa ścianka!! Ja często wykorzystuję wariackie pomysły mojego Andrzeja. Całe szczęście, że on nie maluje, bo cała gloria spływa potem na mnie....A słonik wygląda, że wcale ni mo tyli, tyko całkiem, całkiem.
OdpowiedzUsuńPełno nas, a jakoby nikogo nie było...
OdpowiedzUsuńŻegnaj, Reniu.
Też tu przyszłam... Chyba chcę udawać, że nic się nie stało:(
OdpowiedzUsuńEch, tyle tu żartów, radości i nagle pustka.
A wydawało się, że net to takie fajne miejsce, gdzie tylko same dobre wieści.
OdpowiedzUsuńWydawało się ...
A wydawało się, że net to takie fajne miejsce, gdzie tylko same dobre wieści.
OdpowiedzUsuńWydawało się ...
Ech, głupie to wszystko się zrobiło.
OdpowiedzUsuń:(
OdpowiedzUsuńOdjazd - tak! Ale aż do nieba?... :-((
OdpowiedzUsuń:( na Wyspie się dowiedziałam...
OdpowiedzUsuńa tak lubiłam tu przychodzić i cichutko podczytywać
ech, bardzo smutno...
żegnaj
Dasia - nie zamykajcie tego bloga. Zostawcie go.
OdpowiedzUsuńTak.
UsuńTeż tak myślę - niech blog istnieje bo ONA jest nadal z nami !!!
UsuńReniu - tego sie nie robi !!!
OdpowiedzUsuń(')