Moja lista blogów

sobota, kwietnia 21, 2018

Musieć

Bardzo mi kiedyś odpowiadała moja postawa - ja ne muszę nic. Mogę ale nie muszę. Będę  chciała mòc, to będę  mogła.
Okazało się, że to złudzenie. Teraz chcę mòc  a nie mogę. Muszę  mòc a nie mogę.
Czas....kiedyś szedł za szybko.
Teraz się  wlecze....kiedyś  dwie minuty to dwie minuty, teraz dwie minuty to dziesięć minut....nie patrz na zegar.....

Uciekłam najważniejszej pani....

Jak dobrze, że mam siostrę. I to nie ja jestem big zus.

środa, kwietnia 18, 2018

Każdy ma swój Mont Everest

Ja właśnie swòj zdobyłam. Jestem chora jednak to akurat nie jest najbardziej bolesne. Mam ten Everest .
Najgorsza jest niemożność. Zależność od dobrej woli i komptencji. Innych. Nic od ciebie nie zależy - nawet siusianie.
Wdrapanie się na siusiające krzesło,a potem zejście z  niego było jak zdobycie Śnieżki.
Mój organizm nie znosi żadnych zależności a teraz muszę na czas jakiś spuścić z tonu....I to mnie dołuje.

Przy okazji obserwuje życie szpitalne, ktòre to jest niezwykle aktywne. Do godziny drugiej wszscy łacznie z pacjentami coś robią. Istna jazda bez trzymanki. Będąc w domu ani w połowie tak aktywna nie byĺam
A to ci pobieraja,a to mierzą,a to uczą oddychać,a to jeszcze wiele innych aktywności..
Jutro mają mnie wypisać,bo jak pan płucny powiedział, siłý najlepiej odbudowuje się w domu.
Dobrze, mam je zamiar odbudowac
Perspektywa siedzenia w domu na roll stoel i czekania na koniec nie jest moim głòwnym marzeniem.... Się całe moje jestestwo buntuje. Z powodu zdrowia ja saobie mam wszystkiego odmòwić?, To co za przyjemność źyć...

środa, kwietnia 04, 2018

To tak - jestem chora

                               Zmagam się sama ze sobą, z moimi płucami i tam takie.
Jak kiedyś się poskarżyłam córce, że jakąś grypę chyba załapałam to się bardzo zdziwiła - ty chora? niemożliwe. No taaak...

   W końcu z moja siostrzyca zaciągnęła mnie do lekarza.  Prawie siłą. Nie powiem - doktor uprzejmie się zdziwił ,że my siostry i zajął się mną prawie uczciwie. Odsłuchał ,kazał zrobić ekg.
      Na początek okazało się ,że nie mam serca. Pani coś tam pomajstrowała  -,serce się znalazło ,które podobno bije prima .....
 Kiedyś robiłam badania na różne rózności ,lata temu ,szukali też co mnie boli, nic nigdzie nie wykazywało anormalności , wbili mi w żyłę kontrast ,który wykazał wszystkie organy(które był y zdrowe) . Nie wykazał tylko istnienia wątroby i woreczka żółciowego. Tych organów nie było!!!
  Po dwóch latach okazało się ,że jednak woreczek żółciowy był ,pełen kamieni....Wątroba pewnie też jeszcze jest,chociaż nie jestem pewna, być może - skoro nie boli znaczy ,ze albo jej nie ma albo jest w bardzo dobrym stanie:))
   Pobrano mi krew z paluszka - pani powiedziała ,że jest prima.  Przy braku serca zdziwiłam się ,że krew mi od razu znaleziono...
     
    Na tym nie koniec . Dzisiaj na specjalistyczne badania ( bo coś niezidentyfikowanego jednak mnie boli) pobrano mi cały kontener krwi.  Myslałam ,że zejdę bo oprócz tego to przecież mnie dusi...

  Szpital rozbudowali i ja  na ostatnich nogach błądziłam  jak zwykle i pewnie wyglądałam jakbym za chwilę zejść miała bo uczynni ludzie kierowali mnie we właściwym kierunku do rentgena.

     Na pewno się okaże ,że płuc   nie ma... Pani ,która robiła zdjęcia nie była zadowolona coś takiego usłyszałam jak "och"

   Jakieś  szczątki płuc jeszcze chyba mam bo nawet wciągam powietrze i tlen i piszę te głupoty...

        To nie konieć - bo chcę jutro ( idę na kontrolę) skierowanie do pulmonologa - a co ...
Siedem lat mnie pan leczy i jest coraz to gorzej zamiast przynajmniej constans...

   Na razie łykam antybiotyki ,jakieś cós tam jeszcze i śpię  w dzień  no coś okropnego. Nawet nie zauważyłam ,że to wiosna jest i już mi kwitnie wiśnia japońska za rogiem....Zdziw dzisiaj  pełny ,było zimno, szaro ,ponuro a tu kwitnie  !!!
  Ps, - bratki na balkonie też:))



sobota, marca 24, 2018

W przeszłym życiu byłam kotem

                                    Jestem ateistką. Ale jeśli byłabym w cokolwiek skłonna uwierzyć  ,to wierzyłabym w reinkarnację.

         Wierzę ,że w przeszłym życiu byłam kotem.

 Co ja wiem o kotach?

      Koty są eleganckie w ruchach, śliczne, przytulanki ale również podobno nie przywiązujące się nadmiernie do właściciela ( ale to brzmi) kochające wolność i niezależność. Koty bywają fałszywe ,egoistyczne, wredne..Drapną pazurkiem tu i ówdzie , zagryzą ptaka jak im się uda, i spokojnie mogą przeżyć gdy mają w okolicy jakąś rodzinę mysią. Podobno kotu wystarczy - gdzieś poczytałam do przeżycia mysz. Już wody nie musi mieć w nadmiarze....
    Koty lubią ciepełko ale na mrozie też wytrzymają jak taką potrzebę mają.
Koty zawsze upadają na cztery łapy....Podobno.
     Koty również się starzeją, zapadają na różne choroby, i pomimo wszystko - spadają na cztery łapy chociaż im trudniej...spadać..

       Koty bywają agresywne i obrażalskie . Mają wbudowany instynkt łowcy.. Bez względu na warunki będą łowić zwierzynę.  Mogą  mieć pełną miskę dobroci ale po mysz polecą , królikiem  albo ptaszkiem nie pogardzą-  wszystko nadaje się do złowienia ,ryba też, chociaż wędki nie mają...

    Kot jest bardzo pożytecznym zwierzęciem i obiektem kultu i miłości.

      W poprzednim życiu byłam kotem....chyba czarnym kotem... bo czarne koty jakby mniej kochane są...

     Mam wszystkie cechy kocie - myszy się też nie boję. Bywam wredna, bywam agresywna, obrażalska ale też zdarza mi się kochać kogoś bezwarunkowo...

      Mam okropne poczucie gdy jestem od kogoś lub czegoś zależna. Wpadam w depresję gdy nie mogę się wyzwolić z jakiejś zależności. Mam problemy emocjonalne bywa...

    I mam kocią właściwość - spadam zwykle na cztery łapy...

 Coraz trudniej mi to przychodzi bo lata do poskoków nie sprzyjają..

  Jednak  - kiedyś ,w poprzednim życiu byłam kotem






     

sobota, marca 17, 2018

Futurystycznie - za dwadzieścia - trzydzieści lat

             Ktoś nam powiedział - cholera wie kto ale powiedział. Powiedział ,że biały człowiek  panie dziejku , to jest człowiek. Reszta  ,taka jakaś kolorowa (ach ci czarni mężczyźni, szczególnie Masaje) to są podczłowieki , jakieś małpy ,małpiatki, niedorobione , kultury żadnej nie maja i  .. itd.
Ci tam z Azji to j uz w ogóle  - kto ich zrozumie,

Nie dość, że oczy mają jakieś takie, to jeszcze mówią ,że na 2 tysiące lat przed Chrystusem....jakąs cywilizacje mieli albo i dłużej... Kto to widział.  I psy jedzą...

A ci co to niegdyś Aztekami podobno byli , jacyś tacy też niedorobieni - coce żują , i wiecznie na haju som.. My kużwa bili kulturę na wszystkie kontynenty zawieźli, my biali tacy mądrzy - to my industrializacje i Newton, Einstein tudzież Hawkins choć kaleka to biali byli...Nie będziemy podnosić ,ze któryś z nich Żydem był .. o tym zapomnimy szybciutko....

    To nie jest ważne, że jakiś jeden  drugim prezydent czy inny afrykański Kaligula  coś zrobił dla całej ludzkości. W końcu Mandela na początku swojej drogi terrorystą był...I jak kryminalista prezydentem może być...

 To efekt przecież naszej białej kultury i  inteligencji Gdyby nie my - to wszelka cywilizacja już dawno by umarła

 W tej chwili ,aktualnie - ten Żyd, ten czarny tamten czekoladowy i nie ważne ,że ten czarny - to jest Francuz  a ten mieszaniec to Holender a tamten jakiś ze skośnymi oczami ale niby biały niby żółty to może z Curacao ,bo oni tam różnych mają...


 Za 20 - 30  lat będziesz patrzył na Anglika i nie widział jego koloru skóry, będziesz patrzył na Francuza i widział Francuza chociaż on jakiś nie taki biały będzie.

      Arab ,chociaż jeden ciemniejszy a inny rudy też nie będzie dziwny.

 Świat zrobił się mały, dostępny i takie drobiazgi jak kolor sskóry  i  - co marzy mi się , o czym śnię po nocach  -religia będzie intymna sprawą czlowieka.


Politycy od zarania zawsze religię wykorzystywali do swoich celów - od czasów dawnych Azteków, przez dawnych Egipcjan  - i tych wszystkich chińskich  i japońskich dynastii ..

  Czy Islam jest taki zły. Nie wiem - ja jako ateistka patrzę z boku. I widzę ,że tam wiele różnic między Koranem a Biblią nie ma - kwestia interpretacji ...

A interpretują ją od zarania luzie podobno światli. Tzn kształceni nie maluczcy . Żądni władzy nad maluczkimi ,żądni pieniążka i innych przywilejów, które daje władza...

  Nauka raczej nie jest im potrzebna - chyba ,że znowu jakąś broń by kto wymyślił....


Za dwadzieścia albo trzydzieści może nawet za pięćdziesiąt lat będziemy inaczej na siebie patrzeć.  Będziemy patrzeć na to , kto przed nami stoi i co sobą prezentuje a nie  na kolor skóry czy  budowę oczu ( całkiem możliwe ,że wszyscy już wtedy będziemy mieć skośne::)) )

Za tę parę lat będzie inaczej...

A co z Polską?? No cóż -  Polska otoczona wielkim i szerokim murem  będzie kultywować politykę historyczną tfu , zostaną w niej tylko "prawdziwi  patrioci" - reszta ,drugi sort , co mądrzejsze kobiety, intelektualiści i inżynierowie , wykształciuchy rozjadą się po świecie,...

 I jako prawdziwi patrioci ,zachowujący swe korzenie od Prasłowian  zostaną enklawą prawa i sprawiedliwości...i tak nam dopomóż    Bóg....

środa, marca 14, 2018

I jeszcze jeden sen...

                   Tym razem żaden kryminał ani s-f.


Szłam sobie do domu ulicą nagutka jak pan Bóg mnie stworzył Jezu ,jaka śśśśśśśliczna była ,taka naga,taka zgrabna,taka  apetyczna).
   No więc szłam sobie ,lewą ręka zasłaniając niesforne piersiątka a prawą kuciapeczkę. . Szlam do domu mojego ,lekko zapłoniona i zawstydzona bom naga przecież...
Zbliżam się do skrzyżowania przy moim bloku i co widzę - tuż przed  grempel stoi samochód Piotra z otwartymi drzwiami ,czerwony taki ten samochód, w środku nikogo więc sobie pomyślałam ( w tym śnie, oczywiście), że Piotr szuka mojego domu ,który tuż za rogiem jest ale ja jestem naga i najpierw się ubiorę w domu a dopiero później pójdę Piotra szukać....

 Podchodzę do mojego domu ,przechodnie mnie mijają omiatając obojętnie wzrokiem ( a ja przecież taka śśśśśśśliczna jestem) i co widzę przed moim blokiem? Ano  ekipę ratowniczą - karetkę, straż pożarną i drabinę ,gdzie jakiś w żółtym ubranku zmierza na trzecie piętro.  No i zgromadzenie gapiów.

Nie u mnie katastrofa - myślę sobie - ja mieszkam na drugim. Przechodzę pod drabiną i wyjmuje klucz...z kieszeni ..

Ludzie - musiałam się obudzić nie znalazłszy Piotra . Jak może nagi człowiek wyciągać klucz z kieszeni...???

  Według sennika - nagość - obawa,strach.

Ciekawa jestem czego się boję

poniedziałek, marca 12, 2018

Tym razem niewesoło

                 
        Od kilku dni czytuję różne rzeczy - a to blogi moich ulubionych ,a to Onet, a to News . I czasem komentarze.. I  nasuwają mi się dziwne refleksje.. Szczególnie po poczytaniu komentarzy nawet na najgłupszy temat...
      Ja już nie będę nawet pisać o czymś takim jak przyzwoitość tolerancja.
Tej w Polsce w oficjalnych  komunikatorach, na forach ,na FBI jest zero.

   Żyję już dość długo w Holandii. Wystarczająco długo ,by mieć porównanie , troszkę zastanowienia i podejścia do polityki.
 
  Nie mówię, że tu wszystko jest w porządku ,że wszystko jest idealnie. Też są prawicowe ruchy , też niejakie Wildersy robią zamęt ale...

   Co jakiś czas np .podaje się ile było wypadków homofobii . Która co rok maleje, chociaż  różnorakich emigrantów ,którzy nie tolerują homo"s jest większa. To skutek kampanii społecznej. Nie , nie wszystkim się to podoba ale prawo jest prawem i mają go przestrzegać i przez lata ,szczególnie u młodych sprawa ,czy ktoś jest homo czy nie ,  jest nieistotna - ważne jaki to człowiek jest...

Mój ulubiony Wilders ma procesy o  propagowanie rasizmu ,stracił w swoim okręgu najbardziej ( cholera - wypłynął w Limburgu), mąci dalej ale coraz ciszej.
Ostatnio w Rotterdamie go wygwizdali.

     Cały czas ,od lat w głównych dziennikach ,w oficjalnej państwowej tv i radio ,zwalczane są wszelkie przejawy rasizmu , i tłumaczenie, tłumaczenie ,tłumaczenie i to trwa lata całe.
 Holandia handluje,  Holandia ekonomicznie się rozwija, przezwyciężyla kryzys i  - oferuje pracę .Coś ostatnio widziałam ,że wszelcy pracownicy biur pośrednictwa pracy poszli na istotne szkolenia celem - zwalczania rasizmu w miejscach pracy. TZN  ,pracodawca ma patrzeć na CV,  co człowiek potrafi, gdzie pracował jakie wykształcenie ,jakie języki . Ma być nieistotny kolor skóry, wyznawana wiara, itd ,itp.

     Byłam niedawno w pośredniaku prowadzonego przez Turka - dla niego nie było istotne jaka nacja przed nim siedzi i szuka pracy ,jaką wiarę wyznaje ale co potrafi i gdzie może pracować...

     Czy tak zawsze było - nie ,nie zawsze - pamiętam 15 lat temu jak mi się żaliła pewna Polka - pielęgniarka ,że w pośredniaku jej powiedzieli ,ze nawet jakby mówiła lepiej po holendersku niż jej lektor to i tak pracy w szpitalu nie dostanie....
  Dzisiaj słyszałam w dzienniku ,że szpitale skarżą się  ,że nie mają średniego personelu i nawet z tego powodu bywają operacje  przesunięte...

Nie zawsze też było miło i sympatycznie i nie zawsze jest tu miło. Chciałam jednak zwrócić uwagę na jedno - dziennikarze ,tv ,Twitter FB,, lokalni politycy - wszyscy pracują nad tym razem,  by wszelkie ksenofobie, rasizmy i wszelkie inne izmy ,wszystko to , co przeszkadza normalnym ludziom żyć było tępione w zarodku, potępiane i moralnie napiętnowanie. Nie - nikogo się nie wyzywa od faszystów - mówi się delikatnie  - populista i porządni politycy nie wchodzą w układy ...

  Gdy jakiś minister powiedział nieprawdę o Putinie - chociaż tłumaczył ,że jego słowa źle przetłumaczono  itp ale jednak wyszło ,że nie rozmawiał z Putinem tylko zadał mu pytania na kartce i tenże odpowiedział na kartce - oczywiście ze złym tłumaczeniem - ten pan już nie jest ministrem. Powiedział nieprawdę - i poniósł konsekwencje...Podobno dobrze zapowiadający się...

     Nie wiem ile i co jest tu zamiatane pod dywan ale

 Nie widzę w Polsce żadnej woli wychowania społeczeństwa w-g demokratycznych zasad ,ni widzę woli żadnej zwalczać rasizm, faszyzm, różne  fobie, walka z mitycznym gender em( psiakrew - co to w ogóle jest? - ten gender) to powinna być praca Kurwizji , wszystkich odpowiedzialnych ludzi za nasz los.

 A co widzę zamiast tego?
 Gdy jakikolwiek Żyd zabierze głoś np. na Onecie to rozlewa się fala hejtu.
 Ludzie ,którzy piszą antysemickie komentarze - zaczynają zwykle od tego ,że oni nie są antysemitami  ale.... i zaczyna się stek bzdur.
 Żyd jak się chciał spolonizować ,zmienił nazwisko ze zwibelbauma na Cybulaka to jest niedobry bo zmienił nazwisko . Jak nie zmienil to parszywy Żyd....
  Nie jest podnoszona sprawa ,że Żydzi zasłużyli się naszej społeczności co powinno być nagłąśnianie. Odsyłam do Elizy na tekst  "wszyscy wiedzą" autorstwa Anny Karoliny Knys.
Który powinien być jak i tekst Piotra na ten sam temat opublikowany wszędzie ,gdzie tylko można... Moim zdaniem naturalnie.
 Przyzwolenie na chamstwo, przyzwolenie na faszyzm , przyzwolenie na wszelkie anomalie jakie występują w życiu społecznym uważąm ,że jest zbrodnią na narodzie. I już w obecnej ekipie rządzącej nic mnie nie zdziwi.
 Obrzydliwe słowa Kaczyńskiego ,że uciekinierzy roznoszą różne choroby to taki kamyczek tylko ,to jest przyzwolenie... przyzwolenie na wszelkie draństwo jakie się szerzy w Polsce które  jest głośne - bo przecież wieżę  ,że nie wszyscy Polacy .Znam masę i tutaj na blogowisku i w życiu prywatnym ,którzy nie godzą się na to co się dzieje...

Tolerancji dla innych trzeba się nauczyć. Wiem po sobie.  Ażeby nauczyć się tolerancji ,trzeba coś wiedzieć , czegoś się nauczyć , coś  przeczytać i może troszkę więcej widzieć niż czubek własnego nosa... I rozmawiać z tymi innymi ,wysłuchać  i zrozumieć.....